Przejdź do głównej zawartości

Dawno, dawno temu ...

Długo mnie tutaj nie było, ale powoli czas wracać. Bardzo dużo wydarzyło się w moim życiu. Urodził mi się prześliczny syn Kacperek, który jest moim oczkiem w głowie i pochłaniaczem czasu. Jesteśmy ze sobą już prawie 9 miesięcy i są to najwspanialsze miesiące mojego życia (każda mama to zna). Urodził się w wigilię, więc dostałam od losu najwspanialszy prezent pod choinkę :) Decoupage odszedł w odstawkę, ale nie mówię, że do niego nie wrócę. Wrócę na pewno bo bardzo to lubię, ale teraz wszytsko kręci się wokół Kacpereka, więc przerzuuciłam się na szycie dla mojego szkraba. Postaram się wam pokazać to co mimo tego, iż nie jestem krawcową udaje mi się stworzyć. Może bedzie w tym coś co Was zainteresuje.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Carpe diem

Prezent dla babci.

Jaja wielkanocne ciąg dalszy :)

Wielkanoc to oczywiście jaja, jajka, jajeczka, tak więc ciąg dalszy przygotowanych przeze mnie metodą decoupage jajek. Najlepsze efekty wychodzą na tych dużych jajach, więc 20 cm, wydaje mi się najlepiej odzwierciedla efekt wykonania na sobie. Poniżej kilka nowych jajeczek :)

Nowa morska linia Le Petit Marseillais

Około 2 tygodnie temu otrzymała paczkę za czynny udział w byciu ambasadorką  Le Petit Marseillais.  Otrzymała żel pod prysznic oraz balsam do ciała z nowej - morskiej linii. Ma ona bardzo przyjemny delikatny zapach, można powiedzieć, że z nutą "morza". Oprócz zapachu ma bardzo dobre właściwości pielęgnacyjne, czyli bardzo dobrze nawilża skórę,  przede wszystkim balsam. Jest on dla mnie strzałem w dziesiątkę.